piątek, 20 maja 2022

PSKK poleca... kurtka "ratunkowa"

Jak powszechnie wiadomo, odpowiednio dobrane ubranie jest jednym z warunków bezpieczeństwa na spływie kajakowym. Dlatego kurtkę, którą chcę tu polecić traktuję bardziej jako wyposażenie apteczki niż zapasowe bądź dodatkowe ubranie. Ja nazywam ją kurtką „ratunkową”. Jest to lekka, wodoodporna i wiatroodoporna kurtka, która doskonale izoluje od warunków zewnętrznych. Świetnie się sprawdza w warunkach załamania pogody oraz gdy zaczynamy marznąć i zaczynają pojawiać się pierwsze objawy hipotermii. Sprawdzi się też zapewne w przypadku osób poszkodowanych, którym trzeba zapewnić ochronę przed wychłodzeniem.

Na rynku są mi znane aktualnie dwa modele takich kurtek: Ocean Bothy firmy PeakUK i Tropos Light Storm Cag firmy Kokatat. Zaletą obu tych kurtek jest to, że są zakładane bezpośrednio na to w co jesteśmy ubrani również na suchacza. Nie ma potrzeby zdejmowania kamizelki ani innych elementów ubioru. Posiadają zapinane kieszenie na wylot, poprzez które możemy się dostać do kamizelki i rzeczy pod kurtką oraz kieszeń typu kangurka, gdzie możemy schować dłonie. Mają też regulowane kaptury, rękawy na rzepy i kilka innych bajerów, ale o tym możecie sami poczytać w specyfikacjach tych produktów. Dużą zaletą tych kurtek jest to, że można je zrolować w kaptur i po złożeniu zajmują naprawdę niewiele miejsca, przez co można mieć je zawsze pod ręką.



Ja sama posiadam model Ocean Bothy PeakUK’a i wielokrotnie mi się on sprawdził podczas kajakowania. Na przykład podczas jesiennego spływu kanu, gdzie dzienne odcinki wynosiły 70-80km, a pogoda była dość zmienna z ciepłej do chłodnej, wietrznej po deszczową, gdzie nie było czasu na zatrzymywanie się, ubieranie i rozbieranie, ta kurtka sprawdziła się doskonale. Na weryfikacji PSKK po kabinie jednej z uczestniczek, na warsztatach kanu w grudniu i jeszcze w kilku innych sytuacjach. Jeden raz miałam okazję skorzystać  z modelu firmy Kokatat było to w Norwegii na szkoleniu morskim - pogoda była kiepska, wiało i padał deszcz i mimo, że byłam ubrana w suchacza zaczęłam mieć objawy hipotermii, klasyczne szczękanie zębami i niemożność zapanowania nad drżeniem ciała, wtedy odstałam od instruktora Storm Cag i po dłuższej chwili mogłam dalej uczestniczyć w szkoleniu.


Moim subiektywnym zdaniem model Kokatat ma jedną przewagę nad PeakUK’em jest w postaci  kurtkofartucha . Umożliwia to po wejściu do kajaka zapięcie kurtki na rancie kokpitu i dodatkową izolację od fal i wiatru podczas płynięcia. Natomiast zdecydowaną wadą tego modelu jest cena i dostępność w Polsce.

Mimo, że cena tego typu kurtki nie jest mała jak na rzecz, której nie używamy regularnie podczas pływania kajakiem, ja mam poczucie sensownie wydanych pieniędzy.

Anna Ostapowicz PSKK-N4K, PSKK-M3